Witam Wczoraj wieczorem na kolację zjadłem chleb, a dokładnie trzy kromki. Były one normalne, jasne (przynajmniej nic nie zauważyłem). Nie zwróciłem jednak uwagi, że na części chleba jest zielona pleśń... Nie miałem z tego powodu żadnych wymiotów czy biegunki. Pojawiło się uczucie takiej zgagi, ciężaru w przełyku, w żołądku. Rano asekuracyjnie użyłem węgiel. Teraz się zastanawiam czy brać go jeszcze? Nadal mam taką jakby zgagę, raczej to nie przeszkadza. Tylko mnie to trochę przeraża. Wiem, że pleśń na chlebie wydziela aflatoksyny. Pytanie jest, więc takie czy brać nadal węgiel oraz czy mam się czego obawiać. Pozdrawiam.
Cząstki jedzenia mogą dostać się do płuc, nawet jeśli dana osoba jest w stanie usunąć większość pokarmu, który dostał się do tchawicy. Obecność jedzenia w płucach może prowadzić do infekcji i powodować u ludzi zapalenie płuc, zgodnie z Huffington Post. Aspiracja jest częstsza u osób starszych, ponieważ ich mięśnie
Chleb na ogół staje się czerstwy po upływie terminu przydatności do spożycia, alenadal można bezpiecznie jeść. Jeśli jest spleśniały, wyrzuć go. Aby wydłużyć okres przydatności do spożycia, włóż go do zamrażarki.
Co ciekawe, glutaminian sodu, jest stosowany w laboratoriach do tuczenia myszy. Na złe samopoczucie po zjedzeniu zupki, wpływa też bardzo duża ilość soli – jedząc jedną zupkę, czego przekraczamy dzienną ilość soli. Bardzo duża ilość glutaminianu sodu sprawia, że nasze kubki smakowe przyzwyczajają się.
I43PGL. 470 454 188 50 377 246 287 495 284
co się stanie po zjedzeniu spleśniałego chleba