Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby ktoś oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą Święto św. Marii Magdaleny (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9) REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza Boże mój, Boże, szukam Ciebiei pragnie Ciebie moja moje tęskni za Tobą,jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,by ujrzeć Twą potęgę i łaska jest cenniejsza od życia,więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię dusza syci się obficie,a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Bo stałeś się dla mnie pomocąi w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:Do Ciebie lgnie moja dusza,prawica Twoja mnie wspiera. (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9) REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza Boże mój, Boże, szukam Ciebiei pragnie Ciebie moja moje tęskni za Tobą,jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,by ujrzeć Twą potęgę i łaska jest cenniejsza od życia,więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię dusza syci się obficie,a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Bo stałeś się dla mnie pomocąi w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:Do Ciebie lgnie moja dusza,prawica Twoja mnie wspiera. (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9) REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza Boże mój, Boże, szukam Ciebiei pragnie Ciebie moja moje tęskni za Tobą,jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,by ujrzeć Twą potęgę i łaska jest cenniejsza od życia,więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię dusza syci się obficie,a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Bo stałeś się dla mnie pomocąi w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:Do Ciebie lgnie moja dusza,prawica Twoja mnie wspiera. (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9) REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza Boże mój, Boże, szukam Ciebiei pragnie Ciebie moja moje tęskni za Tobą,jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,by ujrzeć Twą potęgę i łaska jest cenniejsza od życia,więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię dusza syci się obficie,a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Bo stałeś się dla mnie pomocąi w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:Do Ciebie lgnie moja dusza,prawica Twoja mnie wspiera. (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9) REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza Boże mój, Boże, szukam Ciebiei pragnie Ciebie moja moje tęskni za Tobą,jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,by ujrzeć Twą potęgę i łaska jest cenniejsza od życia,więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię dusza syci się obficie,a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Bo stałeś się dla mnie pomocąi w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:Do Ciebie lgnie moja dusza,prawica Twoja mnie wspiera. (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9) REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza Boże mój, Boże, szukam Ciebiei pragnie Ciebie moja moje tęskni za Tobą,jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,by ujrzeć Twą potęgę i łaska jest cenniejsza od życia,więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię dusza syci się obficie,a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Bo stałeś się dla mnie pomocąi w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:Do Ciebie lgnie moja dusza,prawica Twoja mnie wspiera. (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9) REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza Boże mój, Boże, szukam Ciebiei pragnie Ciebie moja moje tęskni za Tobą,jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,by ujrzeć Twą potęgę i łaska jest cenniejsza od życia,więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię dusza syci się obficie,a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Bo stałeś się dla mnie pomocąi w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:Do Ciebie lgnie moja dusza,prawica Twoja mnie wspiera. Aklamacja (J 20, 11) Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty. Aklamacja (J 20, 11) Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty. Aklamacja (J 20, 11) Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty. Aklamacja (J 20, 11) Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty. Aklamacja (J 20, 11) Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty. Aklamacja (J 20, 11) Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty. Aklamacja (J 20, 11) Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty. (J 20, 1. 11-18) Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: „Nauczycielu”. Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”. (J 20, 1. 11-18) Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: „Nauczycielu”. Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”. (J 20, 1. 11-18) Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: „Nauczycielu”. Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”. (J 20, 1. 11-18) Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: „Nauczycielu”. Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”. (J 20, 1. 11-18) Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: „Nauczycielu”. Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”. (J 20, 1. 11-18) Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: „Nauczycielu”. Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”. (J 20, 1. 11-18) Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: „Nauczycielu”. Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”. Source: czytanie
6 Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. 7 Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu,
Widząc zmartwychwstałego Jezusa, Maria Magdalena chce, żeby wszystko znowu było tak, jak dawniej, tzn. przed Jego śmiercią. Pan Jezus ostrzega ją jednak, żeby Go „nie zatrzymywała”, znacząco pokazując być może na grób i dając jej w ten sposób do zrozumienia, że jeśli sprowadzi relację z Nim tylko do tego, co ludzkie, to zamiast żyjącym Bogiem będzie dla niej rozkładającym się trupem. To ostrzeżenie: „Nie zatrzymuj, Mnie” przychodzi dzisiaj do każdego z nas – „Nie zatrzymuj Mnie”, tzn. nie wkładaj Mnie w twoje oczekiwania, ale pozwól Mi być dla Ciebie Bogiem Żywem, bo tylko w wtedy również Ja będę mógł dać życie Tobie. Słowo Boże na dziś (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9) REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza Boże mój, Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, by ujrzeć Twą potęgę i chwałę. Twoja łaska jest cenniejsza od życia, więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię Twoje. Moja dusza syci się obficie, a usta Cię wielbią radosnymi wargami. Bo stałeś się dla mnie pomocą i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie: Do Ciebie lgnie moja dusza, prawica Twoja mnie wspiera. Aklamacja (J 20, 11) Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty. (J 20, 1. 11-18) Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: “Niewiasto, czemu płaczesz?”. Odpowiedziała im: “Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: “Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: “Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej: “Mario!”. A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: “Rabbuni”, to znaczy: “Nauczycielu”. Rzekł do niej Jezus: “Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: “Widziałam Pana i to mi powiedział”. 216 , 2
Było i jest ono głębokie i wieczne, jak ta pieczęć, która wyryła w sercu nie zatarte znamię: „Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nie przejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański” – Pnp 8,6.
Opis wydarzenia Drodzy Przyjaciele naszego Domu Rekolekcyjnego! Karmel, do którego przyjeżdżacie na rekolekcje, w języku hebrajskim oznacza „ogród”. Ma on swoje historyczne i duchowe korzenie w Palestynie. W okresie wiosennym Góra Karmel jest ziemią niezwykle żyzną: obfituje w krzewy i drzewa, wodę i wspaniałe owoce; opromieniona słońcem budzi powszechny podziw. Dla autorów biblijnych i duchowych ogród ten posiada jeszcze głębsze, symboliczne znaczenie. Przypomina mianowicie ogród rajski, o którym mówi Księga Rodzaju – raj pierwotny, raj utracony – ten raj, do którego z tęsknotą nawiązuje również Pieśń nad pieśniami, i który jest tak bliski sercu Świętych Karmelu: św. Teresa od Jezusa mówi o „ogrodach duszy”. Aż niewiarygodne, że ten Karmel nosi w sobie również doświadczenie „pustyni”! Żyzny i pełen rozkoszy ogród, w okresie letnim zostaje wypalony słońcem, staje się jałową pustynią i zmusza do szukania źródeł życia na głębszych pokładach. Mieszkańcy Karmelu duchowego nie są jednak do niczego zmuszeni – Bóg tylko „chce ich przynęcić, na pustynię ich wyprowadzić i mówić im do serca” (Oz 2,16). Nawet Maryi, w której sercu ogród rajski pozostał nienaruszony, „dano dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała na swoje miejsce” (Ap 12,14). Osoby spragnione ciszy i modlitwy zapraszamy do wzięcia udziału w rekolekcjach i dniach skupienia. Nowością w tym roku są „weekendy pustelnicze” przeżywane w samotności, z możliwością włączenia się w modlitewny rytm naszej Wspólnoty. Plan wydarzenia Studnia Pieśni nad Pieśniami. Dni skupienia dla dziewczyn (17-30 lat). s. Terezitta Górka, s. Marisława Proszko, o. Grzegorz TymaINFORMACJE: Dom rekolekcyjny: dysponuje siedemdziesięcioma miejscami. Uczestnicy rekolekcji mieszkają w pokojach dwu-, trzy- i czteroosobowych. Zapewniamy zmianę pościeli i całodzienne wyżywienie, natomiast prosimy o przywiezienie obuwia zmiennego i ręczników. Istnieje możliwość korzystania z czytelni, prosimy jednak zabrać ze sobą własny egzemplarz Pisma Świętego. Zgłoszenia: można wysłać mailem lub pocztą (zawsze wysyłamy potwierdzenie) albo skontaktować się telefonicznie. Zgłaszając się prosimy o podanie: imienia, nazwiska i numeru telefonu. W przypadku rezygnacji lub innych zmian wskazane jest natychmiastowe powiadomienie. Program dnia: zakwaterowanie do godz. 17:00. Zakończenie obiadem o godz. 12:30. Codzienny program obejmuje Eucharystię, konferencje, wspólną modlitwę i osobiste spotkanie z prowadzącym, sakrament pokuty i pojednania, czasami dialog w grupie, a przede wszystkim gwarantuje czas na osobistą medytację. Rekolekcje i dni skupienia mają charakter karmelitański i dlatego przeżywane są w MILCZENIU (za wyjątkiem: dla małżeństw - można przyjeżdżać z Dziećmi). Opłata: dokonuje się jej na miejscu, na początku rekolekcji. Zwracamy się jednak z gorącą prośbą do tych osób, które mogą złożyć nieco większą ofiarę, aby w duchu chrześcijańskim pomogli tym, którym trudno jest pokryć całość kosztów. W imieniu tych ostatnich składamy już teraz serdeczne „Bóg zapłać”. Dojazd: pociągiem do stacji Krzeszowice (na linii Kraków - Katowice) albo busem z Krakowa (przystanek pod wiaduktem na Rondzie św. Rafała Kalinowskiego, ul. Wita Stwosza - Kraków Wschód) do Krzeszowic. Następnie busem w kierunku Czernej, Paczółtowic lub Racławic (4 km). Należy wysiąść na przystanku Czerna I. Dom Rekolekcyjny – Karmelitanki Dzieciątka Jezus – Czerna Słowo Boże na dziś (Pnp 8, 6-7) Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki.
Przejdź do treści Tekst piosenki: Bo jak śmierć potężna jest miłość Ref. Bo jak śmierć, potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol. Żar jej to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią, nie zatopią jej rzeki. Połóż mnie jak pieczęć na swoim sercu, jak pieczęć na swym ramieniu. Ref. Bo jak śmierć… Kim jest ta co się wyłania z pustyni, wśród słupów dymu? Owiana wonią mirry i kadzidła i wszelkich wonności. Ref. Bo jak śmierć… Jak piękna jest miłość twoja siostro ma, oblubienico. Miłość twoja słodsza od wina, a woń olejków nad wszystkie balsamy. Ref. Bo jak śmierć… Wykonanie (nagrania audio): Bo jak śmierć potężna jest miłość Poznaj inne piosenki na ślub Bo jak śmierć potężna jest miłość5 (100%) 1 vote[s] Prawa autorskie © 2022 Piosenki i pieśni religijne
Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, Jak pieczęć na twoim ramieniu, Pieśń nad pieśniami 8, 6a Mężowi. 7 SŁOWO WSTĘPNE Niniejsza książka stanowi
Tekst piosenki: polecam słuchanie w słuchawkach. podkład muzyczny - Połóż mnie jak pieczęć na Twoim sercu, Jak pieczęć na Twoim ramieniu, Bo jak śmierć potężna jest miłość, A zazdrość jej nieprzejednana (2x). Żar jej, to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Paweł Piotrowski i Przyjaciele (Monika Ubik - vocal) Producent: Paweł Piotrowski Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

Wtedy też wyświetlił mi się obraz tej płyty, tego, jaka będzie i tytuł - „Pieczęć” - związany z fragmentem „Pieśni nad pieśniami”: „Połóż mnie jak pieczęć na Twoim sercu. Jak pieczęć na ramieniu, bo jak śmierć potężna jest Miłość”.

"Nie lękaj się, Ja jestem z Tobą!" "Miły mój odzywa się i mówi do mnie: Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź!" (Pnp 2,10) "Zapłonął ku niej wielką miłością i serce jego przylgnęło do niej."Tb 6, 19b Poemat o dzielnej niewieście Niewiastę dzielną któż znajdzie?Jej wartość przewyższa małżonka jej ufa,na zyskach mu nie zbywa;nie czyni mu źle, ale dobrzeprzez wszystkie dni jego len się stara i wełnę,pracuje starannie jak okręt kupieckiżywność sprowadza z gdy jeszcze jest noc,i żywność rozdziela domowi,a obowiązki - swym dziewczętomMyśli o roli - kupuje ją:z zarobku swych rąk zasadza mocą swe biodra,umacnia swoje widzi pożytek z swej pracy:jej lampa wśród nocy nie ręce po kądziel,jej palce chwytają dłoń ubogiemu,do nędzarza wyciąga swe domu nie boi się śniegu,bo cały dom odziany na lata,sporządza sobie okrycia,jej szaty z bisioru i z bramie jej mąż szanowany,gdy wśród starszyzny kraju wyrabia, sprzedaje,pasy dostarcza jej siła i godność,do dnia przyszłego się usta z mądrością,na języku jej miłe bieg spraw domowych,nie jada chleba synowie, by szczęście jej uznać,i mąż, ażeby ją sławić:«Wiele niewiast pilnie pracuje,lecz ty przewyższasz je wszystkie».Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno:chwalić należy niewiastę, co boi się owocu jej rąk jej dajcie,niech w bramie chwalą jej czyny.(Prz 31,10-31) Jo Croissant, "Ciało świątynią piękna" "Panie, Ojcze nasz, ofiarujemy Ci nasze serca, aby na obraz i podobieństwo najczystszego serca Maryi były tabernakulum Twojej nam piękno tego, co ukryte, a przez kontemplację Twych tajemnic pozwól nam doświadczyć Twej cierpliwości, abyśmy nie starały się przyspieszać biegu rzeczy ani rozwiązywać swoich problemów wyłącznie ludzkimi sposobami. Daj nam oparcie w wierze, nadziei i w żarliwości miłosierdzia, które jedyne są w stanie przyspieszyć nadejście czasu naszego wyzwolenia."(s. 156) św. Teresa z Lisieux „Przechodząc w pobliżu, Jezus spostrzegł, że nadszedł dla mnie czas miłości. Zawarł więc ze mną przymierze i stałam się Jego... Rozciągnął nade mną swój płaszcz, wykąpał w drogocennych wonnościach, przyodział we wzorzyste szaty, założył mi naszyjnik i kosztowne ozdoby... I nakarmił mnie mąką najczystszą oraz miodem i oliwą w obfitości... Wówczas wypiękniałam w Jego oczach i uczynił mnie potężną królową!...” “Moje ewangelie” Eric-Emmanuel Schmitt "Ku wielkiemu oburzeniu niektórych, często zwracałem się do kobiet i godziłem się, by nam towarzyszyły. Odkryłem bowiem, zstępując do źródła miłości, że cnoty zesłane przez Boga, by mi przyświecały, to wszystko cnoty mi za przykład te bezimienne bohaterki, które wypełniały jego plany, te wszystkie dawczynie życia, dawczynie miłości, te, które kąpią dzieci, uciszają krzyki, zapełniają buzie, odwieczne służki, których gesty przynoszą wygodę, czystość, rozkosz, najskromniejsze ze skromnych, wojowniczki dnia powszedniego, królowe kurtuazji, cesarzowe czułości, te, które opatrują nasze rany i pocieszają w strapieniu" "Tak samo żony niech będą poddane swoim mężom, aby nawet wtedy, gdy niektórzy z nich nie słuchają nauki, przez samo postępowanie żon zostali [dla wiary] pozyskani bez nauki, gdy będą się przypatrywali waszemu, pełnemu bojaźni, świętemu postępowaniu. Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga. Tak samo bowiem i dawniej święte niewiasty, które miały nadzieję w Bogu, same siebie ozdabiały, a były poddane swoim mężom. Tak Sara była posłuszna Abrahamowi, nazywając go panem. Stałyście się jej dziećmi, gdyż dobrze czynicie i nie obawiacie się żadnego zastraszenia."(1P 3,1-6) yb7Yo. 330 221 407 172 345 323 330 49 321

połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu